DEPRESJA POPORODOWA – CIERPIENIE MATKI I DZIECKA

Po kilku miesiącach oczekiwań na świat przychodzi wreszcie Twoje dziecko. Wyczekiwane, najpiękniejsze i najwspanialsze. Do domu wracacie już we dwójkę. Jesteś pewna, że teraz będzie wypełniać Cię miłość i ogrom szczęścia, a z dzidziusiem będziesz chciała spędzać każdą wolną chwilę…

Ale chwileczkę… Wcale nie odczuwasz euforii ani nawet zwykłej radości. Właściwie to jesteś przygnębiona, zmęczona i wciąż chce Ci się płakać. Dziecko też niespecjalnie przykuwa Twoją uwagę. Wręcz przeciwnie – od jego krzyku coraz bardziej boli Cię głowa i utwierdzasz się w przekonaniu, że nie poradzisz sobie z rolą matki. Albo jest jeszcze gorzej – nic Cię to nie obchodzi. Odczuwasz pustkę. Puchnącą, świdrującą Twoje wnętrze pustkę. Pragniesz tylko, aby wszyscy dali Ci święty spokój…

Co się dzieje? Czy to depresja poporodowa? Czy zagraża Tobie lub dziecku? I wreszcie – co możesz zrobić, by odzyskać dawną siebie i stać się matką, jaką zawsze chciałaś być?
Czytaj więcej o DEPRESJA POPORODOWA – CIERPIENIE MATKI I DZIECKA

DZIECKO NIE ODSTĘPUJE MNIE NA KROK!

„Synek tak ładnie bawi się klockami, uśmiechnięty popiskuje radośnie, więc może istnieje dla mnie szansa na samotne wyjście do… toalety?? Taaak… Bezszelestnie odkładam tekturową książeczkę o Królewnie Śnieżce i niczym dzika pantera skradam się w kierunku łazienki. Sięgam po klamkę ze łzami wzruszenia w oczach, nie wierząc we własne szczęście, aż nagle… ŁEEEEEEEEEE!!!!!!! Mój osobisty nadzór uruchomił alarm dźwiękowy. Wszystkie zabawki poszły w odstawkę, a moje dziecko purpurowe na twarzy, zanosi się histerycznym płaczem, wymachując przy tym rozpaczliwie małymi rączkami. Misterny plan wziął w łeb…”

Czytaj więcej o DZIECKO NIE ODSTĘPUJE MNIE NA KROK!

NIE MA CHWILI, W KTÓREJ NIE BAŁABYM SIĘ O MOJĄ CIĄŻĘ…

„Zupełnie nie wiem co ze sobą zrobić. Staraliśmy się z mężem o dziecko kilka lat. Kiedy wreszcie się udało, była to ogromna radość dla całej rodziny. Jednak później zaczął się mój problem. Od momentu, gdy zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym zaczęłam czytać różne fora internetowe dla „ciężarówek” i dowiedziałam się wtedy jak często zdarzają się poronienia. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, bo w rodzinie męża ani mojej nikogo nie spotkała taka tragedia. Jednak po przeczytaniu kilku historii kobiet, które straciły w ten sposób swoje dzieci, wpadłam w jakąś obsesję. Nie ma chwili, w której nie bałabym się o moją ciążę…”

Czytaj więcej o NIE MA CHWILI, W KTÓREJ NIE BAŁABYM SIĘ O MOJĄ CIĄŻĘ…