MOJE DZIECKO MNIE NIE KOCHA!

Pewnego dnia zaczynamy zauważać, że nasza pociecha chętniej popatruje za jednym z rodziców, lepiej bawi się w jego towarzystwie, a nawet jest gotowa zjeść lub zasnąć tylko wtedy, jeżeli towarzyszy jej upatrzony przez nią rodzic. Wiele mam i tatusiów jest skłonnych upatrywać się w takiej sytuacji zagrożenia dla swoich relacji z dzieckiem, a w głowie „drugoplanowego” rodzica pojawia się myśl „Moje dziecko mnie nie kocha”. Czy słusznie? Co jest tak naprawdę przyczyną okupowania przez dziecko jednego z rodziców, a lekceważenia drugiego? Czy tak już będzie zawsze czy można to zmienić? W jaki sposób?

 

 

 

 

 

 

„JA CHCĘ DO MAAAAMYYY!!!!!”

 

 

 

Przeważnie pierwszą osobą, której obecność jest przez dziecko pożądana jest mama. Jest to związane z tym, iż najczęściej właśnie z mamą dziecko nawiązuje silną i pierwszorzędną więź emocjonalną (czytaj więcej: Siła przywiązania).

 

Pierwsza zauważalna faworyzacja rodzica pojawia się zazwyczaj ok. 8 – 9 miesiąca życia dziecka (choć niewykluczone jest, że pewne symptomy pojawią się już dużo wcześniej). Niemowlę, które nie potrafi jeszcze mówić, nawet w trakcie zabawy z tatą, śledzi mamusię wzrokiem, wyciąga rączki w jej kierunku i krzyczy kiedy tylko straci ją z pola widzenia. Wówczas pojawia się problem w rodzinie: tata czuje się odepchnięty, „mniej kochany” przez swoją pociechę, podczas gdy mama, mimo tego, że została wyniesiona na piedestał, zaczyna mieć wyrzuty sumienia ze względu na przygnębionego tatę. Jest też zwyczajne zmęczona nieprzerwaną opieką nad dzieckiem.

 

Nie jest to jednak nic nienormalnego. Bardzo często dzieci mają przejściowe okresy istnej „mamomanii”, a jak się okazuje po kilku miesiącach sympatia dziecka obiera inny kierunek i wtedy to tatuś jest numerem jeden. Nie jest to regułą, ale również nie świadczy od razu o zaburzeniu więzi z rodzicami. Często na takie etapy „wpatrzenia” w jednego z rodziców nie mamy większego wpływu. Jest jednak kilka istotnych spraw, na które warto zwrócić w tym miejscu uwagę.

 

 

 

 

 

 

MAMA ZROBI TO LEPIEJ… NAPRAWDĘ?

 

 

 

Od razu po porodzie (zwłaszcza po urodzeniu pierwszego dziecka), prawie każda mama pragnie spędzać dosłownie każdą sekundę przy tej małej istotce, którą niedawno wydała na świat. Wówczas nie odstępuje dziecka na krok, poświęca mu każdą swoją chwilę i wykonuje przy nim wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, tym samym spychając tatę na dalszy plan. Oboje rodzice, godząc się na taki stan rzeczy od początku stwarzamy sytuację, w której tata jest dla dziecka niemalże nieobecny, a co za tym idzie mało istotny.

(Czytaj więcej na ten temat: Noworodek na wyłączność)

 

 

 

 

 

 

MAMA ODRZUCONA

 

 

 

Jak już wcześniej wspomniałam większa sympatia dziecka nie zawsze kieruje się w stronę mamy. W sytuacji kiedy to tatuś jest na pierwszym miejscu w hierachii, mama przeżywa istne piekło. W Internecie aż roi się od opowieści zaniepokojonych mam, których dzieci czekają na tatusia z utęsknieniem, a gdy tylko on pojawi się w progu, nie odstępują go na krok.

 

Jeszcze trudniejszą sytuacją jest taka, kiedy dziecko wręcz odpycha mamę: podczas zostawania pod jej opieką krzyczy, że chce do taty lub wprost mówi, że bardziej kocha tatusia. Takie zachowanie dziecka oczywiście rani uczucia matki i powoduje u niej narastającą frustrację. To przecież ona była z maluszkiem od zawsze, nosiła go pod sercem, wydała na świat, karmiła piersią, opiekowała się nim (i to bardzo często w większym wymiarze czasu niż tata) lub nawet do tej pory pozostaje z dzieckiem w domu, starając się zapewnić mu jak najlepszą opiekę, a tutaj nagle zderza się ze ścianą: hołubiony przez nią smyk kocha tatę bardziej niż ją.

 

 

 

 

 

KOCHA… NIE KOCHA…

 

 

 

Po pierwsze nie powinniśmy wpaść w taką pułapkę „Dziecko kocha bardziej tatę/mamę”. Dziecko kocha oboje rodziców, ale jego uczucia są jeszcze nieustabilizowane, zmienne i chwiejne (spowodowane jest to niedojrzałością układu nerwowego).

 

Dziecko nie potrafi odczuwać jednocześnie złości i miłości, a przynajmniej nie umie tego w sobie zlokalizować. Dlatego nie istnieje dla niego sytuacja, w którejś „ktoś jest dobry, ale teraz jest niegrzeczny” lub „kocham cię, ale jestem na ciebie zły”. Wszystko jest czarne i białe, maluch dopiero uczy się własnych uczuć i nie wie, że wciąż kocha rodzica, który przed chwilą go skarcił. Rodzic ten jest „be”, dziecko go teraz „nie lubi”, „nie kocha”.

 

Pomimo, że emocje te znikają dosyć szybko i czasami natychmiast obierają wręcz odwrotny kierunek, rodzice odbierają takie komunikaty nad wyraz osobiście (zwłaszcza podczas pierwszych tego typu sytuacji) i przeżywają lęk przed odrzuceniem ich przez dziecko. Dlatego warto podkreślić fakt, że dziecko nas kocha, ale jest zagubione w świecie emocji i nie potrafi odczuwać (bądź zlokalizować w sobie) dwóch sprzecznych uczuć. Może zdarzyć się nawet taka sytuacja, że w jednej chwili płaczemy ukradkiem, bo po podanym przez nas obiedzie dziecko niezadowolone z konieczności jedzenia brokułów powiedziało, że nas nie kocha, jednak już po deserze będziemy skakać z radości, kiedy nasza pociecha zasepleni, że jesteśmy najlepsi na świecie.

 

Analogicznie rzecz ujmując, dziecko preferuje na ten moment (dłuższy lub krótszy) obecność danego rodzica, jednak niemowlę czy przedszkolak nie mają takiego wglądu we własne emocje jak osoba dorosła. Bardzo często miłość utożsamiana jest przez dzieci z radością z zabawy z danym rodzicem lub z uczuciem satysfakcji, kiedy to właśnie ten wyjątkowy rodzic pozwala na dłuższe oglądanie bajki.

 

Jeżeli chodzi o emocje to dzieciom mogą namieszać w głowach osoby dorosłe z ich otoczenia (np. babcie, ciocie, jak również sami rodzice), pytające o to którego rodzica dziecko kocha bardziej. „No to dobrze, że tak samo ich kochasz, ale tak troszkę bardziej to chyba jednak tatusia????” – rzuca mimochodem mamusia tatusia. 🙂 Uczulajmy naszych bliskich na takie zachowania i sami nie dajmy się wciągnąć w takie manipulacje uczuciami jeszcze zagubionego w świecie emocji dziecka.

 

 

 

 

 

 

ULEGŁY RODZIC POZWOLI NA WIĘCEJ

 

 

 

Kolejnym powodem preferowania przez dziecka jednego z rodziców może być większa uległość z jego strony. Dziecko po prostu wie, który rodzic na więcej mu pozwala i dlatego też woli jego towarzystwo niż obecność stawiającego granice rodzica numer dwa.

 

Oczywiście podkreślić należy, że granice trzeba dziecku postawić. Reguły wychowywania dziecka powinni wspólnie ustalić rodzice i co najważniejsze konsekwentnie się ich trzymać. Wyłamywanie się i uleganie dziecku przez jedno z rodziców, nie dosyć, że może powodować tytułową preferencję skierowaną na tegoż właśnie rodzica, ale także skutkuje podważeniem autorytetu drugiego rodzica. Ponadto prowadzi do rozmycia granic stawianych dziecku, przez co nasila się nieposłuszeństwo potomka.

 

 

 

 

 

 

JAKOŚĆ WSPÓLNIE SPĘDZANEGO CZASU

 

 

 

Najważniejszym i kluczowym czynnikiem wpływającym na preferencję przez dziecko jednego z rodziców jest ilość i przede wszystkim jakość spędzanego z dzieckiem czasu. Dlaczego jakość przede wszystkim? Z tego powodu, że dziecko wyczuwa nasze intencje, nastrój, a nawet nasze podejście do opieki nad nim. Właśnie dlatego może zdarzyć się, że maluch, który większość czasu spędza pod opieką mamy, woli przebywać z tatą.

 

Oczywiście ma tutaj również znaczenie fakt, że tata jest wówczas darzony większą sympatią przez swego rodzaju niedostępność: nie ma go przez 80% czasu, więc to 20% stanowi swego rodzaju rarytas dla dziecka. Jednak proponowałabym się przyjrzeć właśnie jakości czasu, jaki poświęcamy dzieciom.

 

Każdy nawet najmniejszy człowiek oczekuje w kontakcie z innymi zainteresowania własną osobą, uwagi i zaangażowania we wspólną aktywność (w tym wypadku zabawę). Dziecku bliżej będzie zatem do rodzica, który chętnie i radośnie się z nim bawi niż do tego, który robi to jedynie z przykrego obowiązku (czytaj więcej: Jakość czasu spędzanego z małym dzieckiem).

 

 

 

 

 

 

ZABIEGAJMY O NASZE DZIECI

 

 

 

Podsumowując, chcąc zapobiec odrzuceniu jednego z rodziców przez dziecko, na rzecz preferowania drugiego, powinniśmy dzielić się obowiązkami w opiece nad maluszkiem, starać się aby każde z rodziców spędzało czas na zabawie z dzieckiem, okazując mu wówczas uwagę i radość. Kiedy preferencja jest już wyraźna, możemy postarać się o to, żeby przez jakiś czas rodzic, który znajduje się na drugim planie wykonywał z dzieckiem, szczególnie lubianą przez nie aktywność (np. gra w piłkę, pływanie lub układanie klocków).

 

Pamiętajmy, że o dziecko trzeba cały czas zabiegać poprzez jakość spędzanego z nim czasu. Strategia pt. „Usunę się teraz w cień, a jak syn/córka będzie starszy/starsza, wtedy będzie mój czas!” nie zdaje egzaminu. Dlatego ważne jest, aby każdy z nas rozliczył sam siebie z tego w jaki sposób poświęca swoją uwagę i czas własnym dzieciom.

 

 

 

 

 

 

KIEDY MIMO WSZYSTKO BARDZIEJ WOLI MAMĘ/TATĘ…

 

 

 

Jednocześnie może zdarzyć się tak, że mimo wszystko nasze dziecko i tak będzie okazywać wyraźną skłonność do radosnej reakcji na obecności jednego rodzica, a my nie będziemy mieli na to większego wpływu.

 

Może być to spowodowane utożsamianiem się z rodzicem tej samej płci, albo zaciekawieniem dotyczącym rodzica płci przeciwnej. Innym powodem może być pojawienie się małego braciszka lub siostrzyczki. Wówczas dziecko może rywalizować z maluszkiem o względy tego rodzica, który w większym stopniu zajmuje się nowym członkiem rodziny, albo na odwrót – przylgnąć do drugiego rodzica, który wtedy zdaje się dziecku łatwiej dostępny. U starszych dzieci na preferowanie jednego z rodziców może wpływać podobieństwo upodobań, a także sposób postrzegania rodzica przez osoby trzecie.

 

Bez względu na to jaki jest powód, powinniśmy dbać o nasze relacje z dzieckiem i liczyć się z tym, że dzieci miewają okresy upodobań do jednego z rodziców, które często po pewnym czasie zazwyczaj robią obrót o sto osiemdziesiąt stopni i kierują się w stronę drugiego z nich.

 


Zdjęcia pobrane z portali morguefile.com, pixabay.com oraz unsplash.com. Autorzy: anitapeppers, dee, Caroline Hernandez, mintchipsdesigns, Daniela Rey.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *