GDY CZASAMI DZIECKO PRZESTAJE MÓWIĆ… – MUTYZM WYBIÓRCZY

Dziecko, które w domu jest panem sytuacji i mówi z częstotliwością ostrzału z karabinu maszynowego, milczy w przedszkolu. Czy to tylko nieśmiałość? A może już czas coś z tym zrobić? Jak jednak odróżnić wrodzoną powściągliwość w nawiązywaniu kontaktów z prawdziwym zaburzeniem rozwoju? Co to takiego jest mutyzm wybiórczy, na czym polega i w jaki sposób pomóc swojemu dziecku?

 

Mutyzm to brak lub ograniczenie mówienia (u dziecka, które już mówić powinno) przy zachowaniu rozumienia mowy oraz możliwości pisemnego porozumiewania się. Wyróżniamy mutyzm organiczny (spowodowany uszkodzeniem mózgu lub aparatu mowy) oraz funkcjonalny, którego podłożem jest lęk.

Mutyzm funkcjonalny dzielimy z kolei na mutyzm całkowity oraz selektywny (wybiórczy). W pierwszym przypadku dziecko nie odzywa się wcale, a w drugim nie mówi tylko w określonych miejscach lub sytuacjach, podczas gdy w innych przypadkach normalnie włada mową.

 

Mutyzm wybiórczy ma podłoże psychiczne – dziecko doświadcza silnego lęku w kontakcie z innymi ludźmi (nie wszystkimi) i z tego powodu nie jest w stanie mówić. Co ważne – dziecko chce rozmawiać, ale nie ma możliwości wypowiadania słów.

 

 

 

 

PRZYCZYNY MUTYZMU SELEKTYWNEGO

 

Przyczyny lęku, który powoduje mutyzm wybiórczy są różne. Na czynniki predysponujące składają się m.in.: nieprawidłowe relacje w rodzinie dziecka, błędy wychowawcze ze strony jego rodziców, traumatyczne przeżycia psychiczne dziecka, długotrwały stan uciążliwego stresu. Ponadto znaczenie ma też wrodzona lub zaczerpnięta z wzorców rodzinnych nadwrażliwość i lękliwość dziecka.

 

Zaburzenie jest najczęściej bezpośrednio wywołane zmianą sytuacji życiowej dziecka na zupełnie nową, np. rozpoczęcie uczęszczania do szkoły/przedszkola, częste zmiany otoczenia (przeprowadzki rodziny), ale także odrzucenie przez grupę lub świadomość dziecka odnośnie swoich niedoskonałości mowy (np. seplenienie).

 

 

 

 

 

CZY TO MUTYZM?

 

 

1. Dziecko przy jednej lub kilku osobach, zazwyczaj mu najbliższych (np. mama, tata, rodzeństwo) normalnie rozmawia, a jego zasób słownictwa jest adekwatny do jego wieku. Jednocześnie nie podejmuje rozmów z innymi ludźmi.

2. Problem rozpoczął się pomiędzy drugim a piątym rokiem życia i trwa ponad miesiąc.

3. Dziecko poza zachowywaniem milczenia nie okazuje również emocji. Jego twarz jest „pokerowa”.

4. Problemy natury integracji sensorycznej – dzieci są nadwrażliwe na dotyk, zapach lub bodźce wzrokowe. Mogą także odmawiać zjedzenia posiłków o określonej konsystencji.

5. Niechęć do jakichkolwiek zmian. Każda nowość i zmiana (choćby organizacji dnia) powoduje narastający w dziecku niepokój i może pogorszyć jego funkcjonowanie.

6. Trudności w nawiązywaniu kontaktu wzrokowego. Dziecko patrzy w podłogę, ucieka wzrokiem przed rozmówcą.

7. Przejawy nerwowych ruchów. Dzieci mogą na tle nerwowym przejawiać skłonność do różnych odruchów uspokajających (np. obgryzanie paznokci, bawienie się włosami, przygryzanie warg).

8. Niskie poczucie własnej wartości, które powoduje lęk przed odrzuceniem przez grupę, a co za tym idzie nasilenie innych objawów.

9. Zachowane jest rozumienie przez dziecko mowy. Dziecko umie pisać (zgodnie z normą wiekową), nie ma deficytu inteligencji, posługuje się mową niewerbalną.

10. Mogą się pojawić problemy z jedzeniem i korzystaniem z toalety na terenie szkoły.

 

Jeżeli Twoje dziecko spełnia większość z wyżej wymienionych objawów, jest to być dla Ciebie znak, aby lepiej mu się przyjrzeć. Mutyzm selektywny powinien być diagnozowany już po miesiącu milczenia w danym miejscu. Jednak zaburzenie to często bywa bagatelizowane przez rodziców i otoczenie dziecka. W związku z tym jest ono najczęściej rozpoznawane po kilku latach od pojawienia się wyraźnych objawów.

 

 

 

 

 

 

DLACZEGO PROBLEM JEST LEKCEWAŻONY?

 

 

Zazwyczaj mutyzm wybiórczy pojawia się w momencie dołączenia dziecka do nowej grupy (przedszkolnej, szkolnej). Jest to dla niego nowa i trudna sytuacja, ponieważ znajduje się w całkiem sobie nieznanym otoczeniu. Lęk, którego wówczas doświadcza jest tak obezwładniający, że dosłownie go zahamowuje werbalnie, powoduje fizyczną blokadę przed mówieniem. Dziecko chce rozmawiać, ale nie może tego zrobić, gdyż czuje jakby język „stanął mu kołkiem”. Wówczas zazwyczaj kompensuje braki komunikacji werbalnej mową niewerbalną (gestami, mimiką), bądź rysowaniem lub pisaniem.

 

Adaptacja przedszkolna jest przeważnie przez przedszkola przewidywana na okres jednego miesiąca i w tym czasie często zdarza się, że część dzieci unika mówienia, dopóki nie oswoją się z nową sytuacją. Jest to zupełnie normalne, pod warunkiem, że po zaaklimatyzowaniu się dziecko samo zaczyna mówić.

 

Pomyśleć można, że kiedy jednak brak mówienia u dziecka się przedłuża, wykraczając na długo ponad okres adaptacyjny, powinno to powodować niepokój ze strony opiekunów i rodziców. Niestety ze względu na to, że każde dziecko jest inne i inaczej reaguje na nowe otoczenie, nikogo w przedszkolu może nie zdziwić fakt, że po dwóch miesiącach maluch wciąż milczy. Wówczas słyszymy, że nasze dziecko jest po prostu „spokojne”, „grzeczne”, „nieśmiałe”. Często wychowawcy przedszkolni zapewniają nas, że nasza pociecha ma jeszcze chwilę na to, żeby zdobyć się na odwagę lub pocieszają nas, że dziecko z czasem samo z tego wyrośnie.

 

Nierzadko dzieci z mutyzmem selektywnym posądzane są o upór lub manipulację. Rodzice uważają, że tak jak w świecie dorosłych, niektórzy milczeniem próbują wymusić coś na drugiej osobie, tak samo ich dziecko milczy uparcie, bo chce wywrzeć na nich jakiś wpływ.

 

 

 

 

 

A JAK TO WYGLĄDA Z PERSPEKTYWY DZIECKA?

 

 

Oczywiście nic takiego nie chodzi po głowie dziecku, cierpiącemu na mutyzm. Ono po prostu nie jest w stanie mówić, chociaż bardzo tego chce. W sytuacjach skrajnych dziecko doświadcza tak ogromnego lęku, że nie podejmuje nawet komunikacji niewerbalnej, a na wszelkie próby nawiązania z nim kontaktu reaguje krzykiem, płaczem bądź ucieczką.

 

Podkreślić należy, że z mutyzmu wybiórczego się nie wyrasta, a nieleczony (bądź leczony niewłaściwie) może prowadzić do ujawnienia się większej ilości zaburzeń lękowych tj. fobia społeczna, jak również do depresji czy innych zaburzeń emocjonalnych, zachowań agresywnych lub izolowania się.

 

W związku z tym kiedy zauważamy, że nasze dziecko nie odzywa się w określonych miejscach lub sytuacjach, podczas gdy w domu zachowuje się zupełnie inaczej (jest chętne do rozmów, wesołe), nie powinniśmy tego lekceważyć, ale dokładnie się temu przyjrzeć.

 

 

 

 

 

DIAGNOZA I TERAPIA

 

 

Mutyzm wybiórczy jest diagnozowany przez psychiatrę dziecięcego. Zanim się jednak do niego udamy warto odbyć wizytę w poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie dziecko zostanie poddane badaniu przez psychologa, pedagoga i logopedę. Możliwe, że zespół diagnostyczny wykluczy zaburzenie. W przypadku, gdy podejrzenie diagnozy się potwierdzi, wówczas udajemy się z dzieckiem do psychiatry po jego ostateczną decyzję odnośnie stanu zdrowia psychicznego naszej pociechy.

 

Właściwa diagnoza jest niezwykle istotna, gdyż od niej zależy ustalenie planu terapii. Jeśli chodzi o mutyzm wybiórczy to jest on często mylony z zespołem Aspergera, ale profesjonalista nie będzie miał większego problemu z postawieniem prawidłowego rozpoznania. Wtedy rozpoczynamy ciężką pracę o eliminację lęku i dostosowanie się dziecka do prawidłowych wzorców komunikacji społecznej.

 

Rozpoczynając terapię dziecka, miejmy na uwadze fakt, że o jej skuteczności decyduje współpraca rodziny, szkoły i specjalisty. Terapeuta proponuje zazwyczaj opartą o nurt terapii poznawczo -behawioralnej metodę małych kroków (tzw. „sliding in”- „wślizgiwanie się”). Polega ona na tym, że terapię rozpoczyna się we trójkę: terapeuta, dziecko i rodzic, z którym dziecko rozmawia, znajdują się w jednym pomieszczeniu (najlepiej tam, gdzie mutyzm występuje , czyli np. szkoła, przedszkole). Z początku terapeuta siada w dużej odległości od rozmawiających ze sobą dziecka i rodzica. Następnie z każdym następnym spotkaniem dystans ten ulega skróceniu, a dziecko stopniowo oswaja swój lęk przed nową osobą. Gdy w końcu pojawi się pierwszy sukces – dziecko rozmawia z terapeutą w obecności mamy lub taty, rozpoczyna się etap odsuwania rodzica. Wycofuje się on stopniowo z pomieszczenia, aż w końcu dziecko jest w stanie rozmawiać z terapeutą, pomimo nieobecności rodzica.

 

 

 

 

 

 

JAK WSPIERAĆ TERAPIĘ DZIECKA Z MUTYZMEM WYBIÓRCZYM

 

 

  •   Szybka reakcja. Jeżeli podejrzewamy, że nasze dziecko może cierpieć na mutyzm selektywny, postarajmy się o jak najszybszą weryfikację naszych obaw, konsultując problem z psychologiem i psychiatrą.

 

  •  Brak presji. Od początku zrezygnujmy z wywierania na dziecku presji i przestańmy zmuszać je, aby przemówiło. Zdecydowanie złym pomysłem jest manipulowanie dzieckiem w tym celu („dam Ci coś fajnego jak się odezwiesz”), jak również zawstydzanie go („Taki duży, a milczy jak niemowlę”). Tak jak wcześniej pisałam, dziecko nie jest w stanie tak po prostu przełamać się na czyjeś życzenie – problem jest dużo bardziej złożony, a umiejętność mowy zablokowana lękiem. Podczas właściwej terapii nasza pociecha stopniowo zredukuje swoje lęki i wówczas krok po kroku znów zacznie mówić w sposób całkowicie naturalny.

 

  • Nie skupiaj na dziecku nadmiernej uwagi. Mogłoby to sprawić, że będzie ono czuło się jak „na świeczniku”, co może spotęgować odczuwany przez niego lęk

 

  • Normalna reakcja na powrót mowy. Nie wiwatuj na cześć sukcesu w terapii- Twoja nagła reakcja mogłaby ponownie rozbudzić lęk dziecka.

 

Zwróćmy także uwagę na reakcję otoczenia na zaburzenie naszego dziecka. Niestety świadomość na temat mutyzmu wybiórczego w naszym kraju pozostawia jeszcze wiele do życzenia. W związku z tym możemy spotkać się z negatywną i niechętną reakcją ze strony środowiska. Ludzie, nie mający pojęcia o mutyzmie, postrzegają takie dzieci jako gburowate i źle wychowane. Musisz uzbroić się w cierpliwość, gdyż prawdopodobnie nie raz usłyszysz, że jesteś przewrażliwionym rodzicem i robisz chorego z nieśmiałego dziecka.

 

Część ludzi głosi teorię, że wszystkie zaburzenia rozwojowe, które dziś diagnozujemy i leczymy, są fanaberią obecnych czasów, ponieważ „dawniej nie było żadnych autyzmów, aspergerów i innych mutyzmów, a teraz chyba taka moda”. Te zaburzenia zawsze były obecne w społeczeństwie, jednak nikt nie prowadził jeszcze żadnych badań ani form terapii, a potwierdzeniem tego są dorosłe osoby, doświadczające konsekwencji nieleczonych zaburzeń rozwojowych po dzień dzisiejszy.

 

Czasem może być dla Ciebie zaskakujące jak długo można walić głową w mur, kiedy to ciocia lub babcia zacznie po raz kolejny nakłaniać Twoją pociechę do rozmowy, próbując przekupić ją słodyczami lub wywołać poczucie winy, nazywając ją niegrzeczną. I to wszystko pomimo Twoich wielokrotnych wykładów na temat problemu, jakie doświadcza dziecko. Niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy, a pewnych osób się nie przekona. Wówczas, dla dobra dziecka, postarajmy się ograniczyć kontakty z taką nachalną osobą, przynajmniej do czasu, aż terapia zacznie przynosić wymierne efekty.

 

Pamiętajmy, że mutyzm wybiórczy jest zaburzeniem komunikacji społecznej i wynika z lęku dziecka przed określoną sytuacją (lub osobami). Nie obwiniajmy o to naszej pociechy i postarajmy się ze wszystkich sił zapewnić mu kontakt z dobrymi specjalistami w celu postawienia właściwej diagnozy i sprecyzowania planu najlepszej dla naszego dziecka terapii.


Zdjęcia pobrane z portali morguefile.com pixabay.com oraz unsplash.com. Autorzy: kakisky, Mihai_Paraschiv, kheinz, Greyerbaby, Gabby Orcutt.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *