DLACZEGO TWOJE DZIECKO NIE ZAADAPTOWAŁO SIĘ JESZCZE W PIERWSZEJ KLASIE? JAK Z NIM O TYM ROZMAWIAĆ?

Minął już ponad miesiąc od momentu, w którym z dumą posłaliście swojego pierwszoklasistę do szkoły. Zdawać by się mogło, że przez ten czas dziecko zdoła się przyzwyczaić do nowego miejsca i otoczenia. Jednak wciąż widzicie, że wasz maluch wraca do domu smutny, czasem wręcz przybity...

 

 

Być może wprost komunikuje wam, że nie chce chodzić do szkoły, bądź nawet zdarza mu się symulować choroby, aby uniknąć tego przykrego obowiązku. Możliwe, że z powodu stresu dziecko faktycznie doświadcza objawów somatycznych w postaci bólu głowy, brzucha czy pojawiających się mdłości. Z niepokojem obserwujecie każdy kolejny dzień edukacji szkolnej waszej pociechy i zachodzicie w głowę dlaczego tak źle znosi nowe warunki nauczania i co można zrobić, aby pomóc jej to zmienić?

 

 

 

 

 

TYLE NOWEGO A JA TAKI MAŁY

 

 

 

Dziecko pożegnało przedszkole (lub opiekę domową), a w zamian czeka na nie nowa droga do szkoły, nowy budynek, w którym trzeba się odnaleźć, nowi nauczyciele, nowe wymagania, a przede wszystkim nowa grupa rówieśnicza. To bardzo dużo zmian. Przypomnijmy sobie jak się czuliśmy idąc do nowej pracy. Większości z nas towarzyszył choćby lekki niepokój. A dziecko, dysponujące jeszcze mało odpornym i niedojrzałym układem nerwowym jest zdecydowanie bardziej wrażliwe na stres, ma prawo szybciej się męczyć i trudniej radzi sobie z problemami. Mimo to nadchodzi czas na zmianę środowiska.

 

To, w jaki sposób będzie przebiegać adaptacja dziecka do nowego otoczenia, zależy od wielu czynników, między innymi od stopnia w jakim szkoła jest przyjazna dzieciom, ale przede wszystkim od cech osobowości i temperamentu samego dziecka. Mniej problemów na starcie będą miały te siedmiolatki, które są mniej lękowe, bardziej dojrzałe emocjonalnie, odznaczają się większą odpornością psychofizyczną oraz są wyposażone w doświadczenie i łatwość w kontakcie z innymi dziećmi. Także rodzina, która zapewnia dziecku akceptację i poczucie bezpieczeństwa jest czynnikiem wspomagającym odnalezienie się w nowych warunkach. Natomiast dzieci bardziej lękliwe, nieśmiałe i wrażliwe mogą przeżywać duży stres związany z rozpoczęciem edukacji w zupełnie nowym, obcym dla siebie miejscu.

 

 

 

 

 

MAMO, TATO, BOJĘ SIĘ…

 

 

 

Dla siedmiolatka szkoła może być źródłem lęków w każdej niemal postaci. Niektóre smyki boją się biegających po korytarzu dzieci ze starszych klas lub tego czy nowa pani wychowawczyni nie będzie dla nich zbyt surowa, podczas gdy innych lękiem mogą napawać nawet wyjątkowo wysokie w ich mniemaniu schody. Dzieciom, mających problem w kontakcie z rówieśnikami, towarzyszy strach dotyczący ośmieszenia, wygłupienia się przed innymi dziećmi. Właśnie dlatego podstawą naszej interwencji powinna być…

 

 

 

 

 

ROZMOWA Z NASZYM DZIECKIEM

 

 

 

Pamiętajmy, że problem może przez dłuższy czas pozostawać niezauważony, jeśli sami nie spróbujemy wybadać gdzie leży przyczyna oporu lub smutku dziecka, związanego z uczęszczaniem do szkoły. Dzieci bardzo często nie potrafią opowiadać o swoich kłopotach bez pomocy osoby dorosłej. Często też wstydzą się mówić o pewnych sytuacjach, które sprawiły im przykrość.

 

Jak zacząć rozmowę? Postarajmy się delikatnie wypytać dziecko co się dzieje w szkole. Jak już wspominałam może ono nie potrafić lub nie chcieć powiedzieć nam wprost o problemach. Wówczas zapytajmy je kolejno o:

  1.  Nauczycieli (czy jest jedna pani czy kilka, jak wyglądają, czy są miłe),
  2.  Inne dzieci (jak mają na imię, kto jest najbardziej przyjazny, kto rozrabia),
  3.  Szkolny budynek (czy jest tam ładnie, są jakieś wystawki na korytarzach),
  4.  Salę klasową (jak wygląda, gdzie i z kim siedzi dziecko, czy są tam jakieś gazetki, plakaty, itp.),
  5.  Jak się czuje w szkole (czy jest wesołe, smutne, a może zdenerwowane lub wystraszone, dlaczego tak się czuje)

 

Poprzedzając pytanie o uczucia dziecka, rozmową na temat tego co dzieje się w szkole, pomożemy mu na zlokalizowanie doświadczanych przez niego emocji i ułatwimy dotarcie do realnego problemu.

 

 

 

 

 

INNE PRZYCZYNY?

 

 

 

Oprócz wymienionych wcześniej źródeł lęku, warto wspomnieć o innych często pojawiających się sytuacjach problematycznych:

  • Dziecko jest odrzucone przez grupę (może to być spowodowane izolowaniem się dziecka, nieśmiałością, innym wyglądem, ale także przejawianą przez nie agresją)

 

  • Dziecko słabiej wypada na tle grupy pod względem nauki (mogło nie zrozumieć czegoś na lekcji, być może słabiej idzie mu nauka pisania i czytania)

 

 

  • Rywalizacja w szkole, która potęguje stres dzieci (w niektórych szkołach jest wszechobecna atmosfera rywalizacji, a nauczyciele wywierają na dzieciach presję, żeby były najlepsze w określonych dziedzinach edukacji. Warto się zorientować wśród znajomych lub na forach internetowych jak się sprawy mają w wybranej przez nas szkole, jeszcze przed zapisaniem do niej dziecka)

 

  • Dziecko jest nad wyraz dojrzałe lub biegłe w dziedzinie nieznanej dla rówieśników, przez co inne dzieci nie potrafią go zrozumieć. Być może dziecko ma rozległą wiedzę na temat dinozaurów lub statków kosmicznych i jest takim pasjonatem tematu, że bardzo dużo o tym mówi. Inne dzieci mogą nie mieć pojęcia o czym opowiada nasza pociecha i zacząć postrzegać go jako dziwaka.

 

 

 

Życzę powodzenia w rozmowach z dziećmi i serdecznie polecam lekturę wpisu „Jak jeszcze mogę pomóc swojemu dziecku zaadaptować się w pierwszej klasie?”, który ukaże się już wkrótce.

 


Zdjęcia pobrane z portalu pixabay.com. Autorzy: klimkin, PublicDomainPictures, Alexas_Fotos, nastya_gepp, sasint.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *