ACH, ŚPIJ KOCHANIE – JAK UŁATWIĆ ZASYPIANIE NIEMOWLĘCIU?

Nieprzespane noce, podkrążone oczy, nieprzytomne umysły rodziców i rozdrażnione dziecko. A gdzie ci uśmiechnięci, wypoczęci i promieniejący radością rodzice z reklam telewizyjnych oraz ich niemowlęta, które automatycznie zasypiają po wieczornej kąpieli? Niestety prawda jest taka, że nie każde niemowlę zasypia samodzielnie w łóżeczku, gdy tylko jego główka dotknie miękkiego materiału materacyka. Niektóre maluchy mają duże trudności z uśnięciem, mimo że ewidentnie widać po nich, że już go potrzebują. Jak zatem zaradzić nierównej walce malca ze snem, który nie chce nadejść? Jakie metody zastosować, aby pomóc swojemu dziecku zasnąć, nie odbierając mu spokoju i poczucia bezpieczeństwa? Poznajmy temat problemów z zasypianiem od poszewki… to znaczy – podszewki. 

 

 

 

 

 

PODSTAWOWE BŁĘDY

 

 

Kluczową sprawą jest przyjrzenie się całej otoczce przygotowywania dziecka do snu i wyeliminowanie z niej podstawowych błędów, utrudniających maluchowi zasypianie.

 

1) Brak rytuału

 

Rytuały są istotną kwestią w życiu dzieci. Dzięki nim maluchom łatwiej odnaleźć się w harmonogramie dnia. Poza tym po jakimś czasie wiedzą one już dokładnie co po czym następuje (np. po spacerku jest czas na zupkę). Wówczas czują się bezpieczniej i są zdecydowanie spokojniejsze, niż byłyby w przypadku gdyby w ich życiu panował ciągły chaos.

 

 

Podobnie sprawa ma się z rytuałem wieczornym, przygotowującym maluszka do snu. Ustalmy jak mniej więcej będzie on wyglądał (życie go na pewno trochę zweryfikuje), a kiedy już uda nam się wypracować stałą „procedurę”, powinniśmy już trzymać się jej każdego dnia. Dzięki temu maluszek zacznie się wyciszać już na początku naszego rytuału, wiedząc, że po ciepłej kąpieli zostanie ubrany w piżamkę, przytulony i ukołysany do snu. Każda zmiana spowoduje, że dziecko wybije się już z utrwalonego rytmu, co może prowadzić do problemów z zaśnięciem.

 

 

 

 

 

 

2) Za dużo bodźców przed snem

 

Wiedząc, że niebawem zbliża się pora snu naszej pociechy, nie powinniśmy dostarczać jej nadmiaru wrażeń. Zabawy w „wio, koniku” lub „samoloty”, jak również oglądanie grających i świecących zabawek, powinniśmy przesunąć na wcześniejszą porę dnia. Zbyt wiele pobudzających zmysły bodźców spowoduje pobudzenie organizmu i maluszek nie będzie miał wcale ochoty na sen, który zostanie odłożony w czasie.

 

 

Niestety to, że pobudzony zabawą smyk nie chce zasnąć o swojej stałej porze, nie znaczy, że tego snu w tej chwili nie potrzebuje. Odłożenie go w czasie zaskutkuje tym, że dziecko zostanie wybite z ustalonego rytmu snu i czuwania, co z kolei może spowodować rozdrażnienie i przemęczenie malucha w ciągu następnego dnia.

 

 

Postarajmy się więc ograniczyć nadmiar wrażeń, jakie fundujemy dziecku przed snem. Około godziny przed pójściem spać zrezygnujmy z zabaw ruchowych. Nie rozśmieszajmy też dziecka, które niedługo ma się zacząć wyciszać. Sami dobrze wiemy jak trudno jest zachować spokój, gdy jesteśmy w nastroju do żartów lub złapiemy tak zwaną „głupawkę”. W zamian za to pooglądajmy z maluszkiem książeczki, pośpiewajmy spokojne piosenki lub zatańczmy „wolny” taniec.

 

 

 

3) Brak atmosfery do spania

 

Oczywistością wydawać się może fakt, że dziecko potrzebuje do snu ciszy i spokoju. Jednak mimo wszystko niektóre dzieci są usypiane przy akompaniamencie telewizorów, podczas rozmów rodziców lub przy pełnym oświetleniu. Podejrzewam, że większość osób dorosłych miałaby problem z natychmiastowym zaśnięciem w takiej atmosferze, a zatem nie należy tego wymagać od maluszków.

 

Na czas snu i w momencie zasypiania zapewnijmy dziecku jedynie niewielkie źródło światła (np. malutką lampkę). Wyeliminujmy także zbędne dźwięki z otoczenia. Zwróćmy również uwagę na to jak wygląda miejsce, w którym dziecko zasypia – czy nie ma tam zgromadzonej niezliczonej ilości pluszaków lub poduszek. Małemu dziecku jest to naprawdę niepotrzebne. Nie dość, że przez nadmiar „patrzących na niego” zewsząd przytulanek, może mieć problem z odprężeniem się przed snem, to na dodatek mogą one stanowić dla niego realne zagrożenie. Zbyt duża ilość poduszek i maskotek w łóżku dziecka ogranicza jego pole manewru i może stać się przyczyną podduszenia.

 

 

Ograniczmy się zatem do niezbędnych elementów wyposażenia dziecięcego łóżeczka takich jak poduszka i kołderka. Gdy niemowlę jest jeszcze małe i nie jest jeszcze w stanie samodzielnie się odkrywać, warto rozważyć korzystanie z rożka lub śpiworka, gdyż na ten czas są one bezpieczniejszą alternatywą dla kołderki.

 

 

 

4) Temperatura w pokoju

 

Zanim przygotujemy dziecko do snu zadbajmy o to, aby zawczasu przewietrzyć pokoik dziecięcy. Świeże powietrze ułatwi mu zaśnięcie. Pamiętajmy jednak o tym, aby w chłodne dni zrobić to z odpowiednim wyprzedzeniem, tak aby temperatura w pokoju zdążyła się wyrównać zanim położymy dziecko do snu.

 

 

W pokoiku nie powinno być zimno, ale nie należy też zbytnio go nagrzewać. Jeśli temperatura będzie za wysoka, dziecku będzie po prostu za gorąco. Może mieć wówczas problemy z zaśnięciem, a w nocy może się nadmiernie pocić. Ze względu na to, że dzieci mają różne upodobania odnośnie temperatury w pokoiku, najlepiej jest poobserwować swojego maluszka. Jeśli okolice jego karku są chłodne, dziecku jest za zimno. Jeżeli natomiast zaobserwujemy, że dziecko się poci lub jego karczek jest zbyt rozgrzany i wilgotny, świadczy to o tym, że w pokoiku jest mu za gorąco.

 

 

Warto w tym miejscu wspomnieć także o temperaturze wody, w jakiej kąpiemy maluszka przed snem. Oczywiście powinna być ona ciepła, jednak nie zanadto. Zbyt ciepła kąpiel powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych przyspiesza akcję serca i sprawia, że maluszek zamiast się wyciszyć, będzie po niej jeszcze bardziej pobudzony. Ponadto gorące kąpiele mają negatywny wpływ na jego zdrowie.

 

 

 

5) Spokojny rodzic

 

Kolejnym, niezmiernie istotnym elementem przygotowywania dziecka do snu jest osoba rodzica. Uściślając, ważne jest to w jakim rodzic jest nastroju. Jeżeli jest spokojny i opanowany dziecko przejmuje jego emocje i jest mu łatwiej się wyciszyć. Słuchając ciepłego, miarowego oddechu mamy lub taty, którzy to przemawiają do niego cichym, łagodnym tonem, maluszek czuje się bezpieczniej. Dzięki pewnemu, spokojnemu dotykowi rodzica i jego łagodnym ruchom w trakcie pielęgnacji, dziecko wie, że nadchodzi czas ciszy, spokoju i snu.

 

 

 

Jeśli natomiast rodzic jest pobudzony lub zdenerwowany, a jedyną myślą jaka mu towarzyszy to chęć, aby dziecko jak najszybciej zasnęło, bardzo często osiąga on wręcz odwrotny do zamierzonego efekt. Malec nie jest bowiem w stanie się wyciszyć i spokojnie zasnąć, podczas gdy jest energicznie kąpany i ubierany, widzi poddenerwowaną minę rodzica, słyszy jego niespokojne westchnienia oraz czuje ogarniające go napięcie. Nastrój ten udziela się dziecku i sprawia, że sen staje się trudniejszy do osiągnięcia.

 

 

Jeżeli czujemy się wieczorem rozdrażnieni lub podminowani, lepiej tym razem zrezygnujmy z udziału w usypianiu maluszka i powierzmy je drugiemu rodzicowi. Jeśli jest to jednak niemożliwe, postarajmy się najpierw poskromić swoje emocje i trochę wczuć się w rolę dziecka. Wyobraźmy sobie jak ono się czuje i w jakiej atmosferze chciałoby zasnąć. Dzięki temu łatwiej będzie nam się wyciszyć i zapewnić maleństwu lepsze warunki przygotowań do snu.

 

 

 

 

 

POLECANE SPOSOBY

 

Mimo najszczerszych chęci z Twojej strony i dokładnych starań, dziecko wciąż ma problemy z zaśnięciem? Spróbuj jeszcze kilku znanych sposobów – być może któryś z nich będzie w stanie pomóc Twojemu maluszkowi.

 

 

Masaż

 

Od razu po wykąpaniu dziecka podarujmy mu masaż całego ciałka. Możemy wykorzystać w tym celu oliwkę dla dzieci lub dziecięcy krem nawilżający do ciała. W Internecie można z łatwością znaleźć wiele instrukcji, dotyczących sposobów masowania dzieci i niemowląt. Alternatywą dla nauki specjalistycznych metod, może być zwyczajne głaskanie skóry niemowlęcia. Najbardziej istotne jest dla nas to, aby ruchy naszych dłoni były opanowane, pewne, a zarazem delikatne. Przekażmy dziecku swój spokój i ciepło za pomocą relaksującego masażu. Dzięki temu będzie ono już o krok bliżej do snu.

 

 

 

Bajka

 

Właściwości wyciszające ma także czytanie bajek na dobranoc. Nawet jeśli nasze niemowlę nic nie zrozumie z czytanej przez nas treści, to nasz monotonny, cichy głos podziała na nie uspokajająco.

 

 

 

Szumienie

 

Kiedy dziecko było jeszcze w łonie matki jednym z najczęstszych dźwięków, jakie dane mu było słyszeć był właśnie szum. Praca organizmu mamy, krew płynąca w jej żyłach zapewniały mu ten swoisty akompaniament. To dlatego spora część niemowląt wycisza się, słysząc szumienie. Sprawdźmy czy nasz smyk należy do tego grona, szumiąc mu do snu.

 

 

Jeżeli trudność sprawia nam samodzielne szumienie, możemy wykorzystać do tego celu dźwięk suszarki lub odkurzacza. Wcześniej jednak (najlepiej w ciągu dnia) upewnijmy się czy maluszek nie wystraszy się tych sprzętów. Odkurzacz odkurzaczowi nierówny i choć w dzisiejszych czasach więcej jest jednak modeli, które niezbyt głośno pracują, to wciąż jednak niektórzy z nas są posiadaczami egzemplarzy, przy których nie można usłyszeć nawet własnych myśli. Wówczas lepiej zrezygnować z prezentowania go maluchowi.

 

 

Alternatywą dla włączania suszarek czy odkurzaczy są gotowe nagrania pracy tych urządzeń, które można odnaleźć w Internecie lub nagrać samemu. Popularne są również aplikacje na telefony komórkowe, które zawierają całe pakiety różnorodnych szumów (m.in. wodospad, wiatr, morze, radio itp.). Być może któryś z nich przypadnie do gustu naszemu niemowlęciu.

 

 

Jeżeli jesteśmy pewni, że szum uspokaja dziecko, możemy również zainwestować w zabawki i maskotki, które wydają odgłos szumu. Niektóre z nich po zaśnięciu dziecka przechodzą w stan czuwania. Jest to dosyć wygodne, gdyż pluszaki wyposażone w specjalne czujniki, włączają się ponownie wówczas, gdy śpiący malec zaczyna się niespokojnie kręcić lub pojękiwać.

 

 

 

Śpiewanie

 

Podobnie jak w przypadku czytania bajek – nasz łagodny głos, działa na maluszka uspokajająco. Jeżeli dodatkowo dobierzemy do swojego repertuaru delikatne, usypiające piosenki i kołysanki, może okazać się, że naszemu dziecku dużo łatwiej jest się wyciszyć i zasnąć.

 

 

Jeżeli nie mamy ochoty na śpiewanie (chociaż warto to rozważyć – niemowlę nie jest przecież krytykiem muzycznym, więc nie mamy się czego wstydzić) możemy wykorzystać inne źródła łagodnych melodii. Oprócz odtwarzania muzyki z telefonu komórkowego czy odtwarzacza mp3, możemy zaopatrzyć się także w karuzelki montowane przy dziecięcych łóżeczkach, czy też maskotki z funkcją grania melodii i śpiewania kołysanek.

 

 

 

Kołysanie

 

Mimo tego, że metoda uspokajania dziecka poprzez kołysanie posiada obecnie wielu przeciwników, jej skuteczność wynika po prostu z ludzkiej fizjologii. Podczas gdy dziecko znajdowało się jeszcze w łonie matki, było kołysane wraz z każdym jej ruchem. Nieprawdą jest więc to, że poprzez sprawowaną nad dzieckiem opiekę przyzwyczajamy je do bujania – ono już w momencie narodzin jest do niego przyzwyczajone.

 

 

W związku z tym bez oporów bujajmy nasze dzieci, pomagając im się uspokoić. Alternatywą dla noszenia na rękach, które jest dość wyczerpującą opcją, może okazać się bujanie malucha w wózku lub kołysce.

 

 

 

Otulanie

 

Odwołując się po raz kolejny do życia płodowego, podkreślić należy również to, że pod koniec ciąży dziecko było ciasno otulone wewnątrz brzucha mamy. Aby zapewnić mu podobne warunki po drugiej stronie brzucha, spróbujmy opatulać noworodka do snu np. za pomocą rożka lub otulacza. Takie odniesienie do czasów, kiedy niemowlę znajdowało się jeszcze w macicy, spowoduje, że maluszek poczuje się bezpieczniej, uspokoi się i będzie mu dużo łatwiej zasnąć.

 

 

Pamiętajmy jednak, że w przypadku starszych niemowląt, które są już bardziej ruchliwe, lepiej będzie zastąpić owijanie dziecka w kokon, podawaniem mu do snu miękkiej kołderki. W razie potrzeby będzie ono w stanie łatwo się z niej wyplątać, podczas gdy skrępowane rożkiem może nie być w stanie poradzić sobie, jeśli przez przypadek obróci się na brzuszek.

 

 

 

Przytulanka

 

Dobrą metodą na spokojniejszy sen malucha może okazać się zapewnienie mu przytulanki. W przypadku niemowląt pluszowe maskotki mogą okazać się chybionym pomysłem, ze względu na to, że dzieci nie będą w stanie utrzymać ich w rączkach, o przytulaniu się nie wspominając. Dla malutkich dzieci (takich, które już mają świadomość władzy nad swoimi rączkami) najlepszą przytulanką jest często flanelowa pieluszka bądź inny, niewielki, przyjemny w dotyku kawałek materiału. Mogą one nim bez problemu manipulować, a jeśli odrzucą go od siebie, nie będzie on stanowił dla nich zagrożenia, gdyż zajmuje niewiele miejsca w łóżeczku.

 

 

Można również spróbować wersji z podawaniem dziecku koszulki, którą miała na sobie przez kilka godzin mama. Zapach ukochanej mamusi oraz upragnionego mleka (w przypadku karmienia piersią) stanowią mieszankę, która działa na maluszka uspokajająco. Dzięki temu niemowlę czuje się bezpieczne i może okazać się, że wówczas sen nie będzie już dla niego wyzwaniem.

 

 

 

Jeżeli mimo przetestowania zaproponowanych rozwiązań oraz uprzednim upewnieniu się o zdrowiu dziecka, niemowlę wciąż jest rozdrażnione i nie może spokojnie zasnąć, warto zastanowić się nad tym czy przyczyną nie jest kolka lub ból spowodowany ząbkowaniem. Te przypadłości dziecięce rządzą się swoimi prawami i niestety większość sprawdzonych metod usypiania dzieci nie znajdzie tutaj zastosowania. Za kilka tygodni na blogu pojawi się wpis na temat problemów ze snem u dzieci, które wynikają ze zmian fizjologicznych (tj. dojrzewanie układu pokarmowego, skoki rozwojowe, ząbkowanie). Zapraszam do lektury.

 

 

Jeżeli ten wpis Ci się spodobał, polub go lub udostępnij na Facebooku, pozwalając mu dotrzeć do większej liczby osób. 🙂

 

 

 

 

Twój maluszek ma problemy z zasypianiem? Może istnieje szansa, aby mu w tym pomóc, wprowadzając niewielkie zmiany do…

Opublikowany przez minikozetka.pl na 4 grudnia 2017

 


Zdjęcia pobrano z portali pixabay.com, oraz unsplash.com. Autorzy: AntoniaRusev, Michal Bar Haim, Alexas_Fotos, 798093, Tim Bish, marvelmazhko.

Post Author: admin

4 thoughts on “ACH, ŚPIJ KOCHANIE – JAK UŁATWIĆ ZASYPIANIE NIEMOWLĘCIU?

    Ewa

    (Grudzień 4, 2017 - 7:08 pm)

    To lepsze są w końcu rożki czy kołderki?

      admin

      (Grudzień 4, 2017 - 7:41 pm)

      Witam. ☺ W przypadku malutkich niemowląt, które nie kontrolują swoich rączek, lepiej sprawdzają się rożki, gdyż ciasno zapięte na dziecku, nie zsuną się maluchowi na twarz. Jednocześnie tak małe dzieci nie obracają się jeszcze na boki, więc nie istnieje ryzyko, że przekręciwszy się na brzuszek, utrudnią sobie oddychanie.
      Jeśli natomiast chodzi o starsze niemowlęta to lepszym rozwiązaniem jest kołderka, gdyż za sprawą zwinnych rączek, będą się one mogły w każdej chwili odkryć. Natomiast nie mamy pewności, że każde z tych dzieci, które potrafią obracać się z pleców na brzuszek i z powrotem, będą w stanie bez problemu zrobić to, mając skrępowane rączki i ciałko, jak ma to miejsce w przypadku rożka. 😊

      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że wyjaśniłam dokładnie co miałam na myśli, pisząc ten artykuł. 😊

    Skrzypczyni

    (Grudzień 18, 2017 - 11:56 am)

    Od siebie polecam wyciszającą, uspokajającą i poukładaną muzykę – nasze piękne polskie kołysanki albo utwory z czasów baroku i wczesnego klasycyzmu 🙂

      admin

      (Grudzień 19, 2017 - 9:55 am)

      Piękne kołysanki na pewno spodobają się niejednemu maluszkowi. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *