ZBUNTOWANE DZIECI – 10 WSKAZÓWEK POSTĘPOWANIA

Codzienne poranne wojny światów z własnym dzieckiem o wstanie z łóżka, wyjście z domu, zjedzenie obiadu, powrót z placu zabaw czy posprzątanie zabawek przed pójściem spać dobrze zna większość z nas. Emocje, jakie się w nas gotują nierzadko sięgają zenitu i w chwilach bezradności krzyczymy na dziecko, szantażujemy je, a niektórzy z nas nawet nie potrafią powstrzymać się od dania maluchowi klapsa. Mimo to, zachowanie dzieci nie ulega poprawie, a my nie mamy pojęcia co można by zrobić inaczej, aby temu zaradzić. Oto 10 wskazówek, dotyczących radzenia sobie z dziecięcym buntem.

Czytaj więcej o ZBUNTOWANE DZIECI – 10 WSKAZÓWEK POSTĘPOWANIA

„BUNT DZIECIĘCY” – NORMA ROZWOJOWA CZY BŁĄD WYCHOWAWCZY?

Rozżalony wzrok rodziców i ich trzęsący się ton głosu mówią same za siebie. Bezsilność wręcz maluje się na ich twarzach, kiedy zaczynają opisywać problem buntu swojego dziecka.

„Jest nie do opanowania. Jeszcze dwa miesiące temu to było zupełnie inne dziecko”

„Nie mamy już siły z nią walczyć, bo ona i tak na wszystko ma gotową odpowiedź – nie!”

„Zaczął robić co chce i ma nas totalnie w nosie!”

Bunt dwulatka, czterolatka, sześciolatka, nastolatka…

Z każdym kolejnym okresem występowania przeciwko zasadom, ustalonym przez swoich rodziców, dzieci pokazują coraz więcej swojej własnej woli i coraz mocniej bronią swoich racji. Rodzice są załamani. Zaczynają się doszukiwać winy w swoim systemie wychowawczym – „Może za bardzo go rozpuściliśmy”, „Trzeba było od początku trzymać go krótko, bo teraz wszedł nam na głowę”. Czy ich myślenie jest słuszne? Czy „bunt” dziecka rzeczywiście jest czymś złym i niepożądanym? Dlaczego powtarza się cyklicznie w toku dojrzewania naszych pociech? I czy w ogóle można nazwać go „buntem”?

 

Czytaj więcej o „BUNT DZIECIĘCY” – NORMA ROZWOJOWA CZY BŁĄD WYCHOWAWCZY?

OJCIEC I SYN – RELACJA, KTÓRA WPŁYWA NA MĘSKIE ŻYCIE

W drzwiach zgrzytnął zamek. Odgłos przekręcanego klucza spowodował, że mały chłopiec porzucił swoje klocki, auta oraz Batmany i niczym błyskawica przemknął do przedpokoju. Serce biło mu szybciej, kiedy intensywnie wpatrywał się w drzwi – wiedział, że to jego tata wraca do domu.

 

Tata, który zaraz przywita go szerokim uśmiechem i słowami „cześć, agencie”.

Tata, który zmierzwi mu grzywkę i przybije z nim piątkę.

Ten sam, który gra z nim w nogę, czyta mu bajki o dinozaurach, a w soboty zabiera go na „męskie spacery”, w trakcie których nauczył go jak skutecznie pluć na odległość i rzucać „kaczki” z kamyków do wody. Serce chłopca przyspiesza z radości na spotkanie z ojcem.

Syn porzuca każdą zabawę, aby jak najszybciej przywitać tatę.

Czytaj więcej o OJCIEC I SYN – RELACJA, KTÓRA WPŁYWA NA MĘSKIE ŻYCIE

CAŁA PRAWDA O „HIGH NEED BABIES”

Twoja koleżanka znowu wspominała, że jej córeczka przesypia całe noce już od trzeciego miesiąca życia, podczas gdy Wasz półroczny synek budzi się w trakcie jednej nocy średnio jakieś dwadzieścia trzy razy.

Znajoma dzwoni w trakcie spaceru ze swoim maluszkiem, aby zapytać co u Ciebie słychać, ale szybko rezygnuje i rozłącza się, słysząc po drugiej stronie słuchawki nieustanny płacz Twojego dziecka, który wciąż przybiera na sile, mimo, że już od dwóch godzin kołyszesz go w ramionach.

Jeśli jakimś cudem masz akurat ułamek sekundy na rzucenie okiem na telewizor, z rozrzewnieniem oglądasz reklamy telewizyjne, przedstawiające słodkie bobasy, rozkosznie roześmiane podczas zabawy grzechotką. Widząc te, śpiące bezgłośnie w pastelowych kołyskach, przełykasz tylko smak goryczy.

Twoja mama mówi wprost, że to niemożliwe, aby jej wnuczek był taki, bo Ty ani Twoje rodzeństwo nie robiliście jej takich „cyrków” – może jest chory albo wdał się w zięcia? Teściowa z kolei z wyższością tłumaczy Ci, że jesteście zbyt pobłażliwi i powinniście zacząć lekceważyć marudzenie malucha, ucząc go samodzielności.

 

Czytaj więcej o CAŁA PRAWDA O „HIGH NEED BABIES”